Sezon grzewczy a parkiet drewniany – jak o niego dbać?

30 listopada 2021

Jesienią i zimą w szczególny sposób dbasz o swój organizm – warstwami ubrań zabezpieczasz się przed mrozem, przyjmujesz witaminy i stosujesz specjalne kosmetyki. Dlaczego więc w analogiczny sposób nie chronić mieszkania przed wpływem jesienno-zimowej aury? Najbardziej narażony na uszkodzenia jest parkiet drewniany, którego długi sezon grzewczy nie oszczędza. Podpowiadamy, jak pielęgnować oraz chronić tego typu posadzkę, a także co robić, kiedy z grzejnika wycieknie woda i zaleje deszczułki.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak deszcz i śnieg wpływają na parkiet drewniany?
  • W jaki sposób zabezpieczyć drewniany parkiet przed piaskiem i błotem?
  • Dlaczego sezon grzewczy nie służy drewnianej podłodze?
  • Czy można odratować zalany parkiet?

Parkiet drewniany: dlaczego deszcz i śnieg mogą zniszczyć Twoją podłogę?

Chcesz, żeby posadzka przetrwała w nienagannym stanie długi okres jesienno-zimowy? Musisz zapewnić jej ochronę przed deszczem i śniegiem. Wilgoć dla naturalnego drewna nie jest wskazana, nawet jeśli wcześniej zabezpieczysz parkiet specjalnym lakierem lub olejem. Co zatem robić? Jeśli po wejściu do domu zostawisz na podłodze mokre ślady, od razu pozbądź się nadmiernej ilości wody z powierzchni posadzki, bowiem klepka podłogowa od jej nadmiaru może zmienić swoją strukturę.

To tzw. „łódkowanie” deszczułek, które powoduje, że krawędzie boczne unoszą się, przyjmując kształt łódki. W przypadku długotrwałego narażenia desek na wilgoć istnieje ryzyko, że podłoga już nigdy nie wróci do pierwotnego stanu. Aby temu zapobiec, zainwestuj w gumowy ociekacz, na którym stawia się mokre obuwie. W ten sposób zminimalizujesz kontakt podłogi z mokrymi podeszwami.

Drewniany parkiet: jak go ochronić przed błotem i piaskiem?

Nie tylko woda szkodzi parkietowi. Negatywny wpływ na drewnianą podłogę mają także różnego rodzaju drobne zanieczyszczenia, takie jak piasek, sól drogowa czy niewielkie kamyki, które z chodnika i ulicy przynosisz do domu. Te ostre drobinki mogą doprowadzić do znacznego zarysowania drewnianej powierzchni – zwłaszcza jeśli zostaną w nią mocno wdeptane twardymi podeszwami butów. W sezonie jesienno-zimowym należy więc jeszcze częściej zamiatać podłogę szczotką z miękkim włosiem lub dokładnie odkurzać jej powierzchnię. Obowiązkowym wyposażeniem powinna stać się również wycieraczka, która zatrzyma większość piachu i błota przed drzwiami wejściowymi.

Jak dbać o posadzkę, gdy sezon grzewczy w pełni?

Czy wiesz, że wpływ na parkiet mają również temperatura i wilgotność w danym pomieszczeniu? Drewno jako materiał higroskopijny dopasowuje się do warunków panujących w domu. Gdy chłonie wilgoć z powietrza – rozpulchnia się, a gdy jest zbyt sucho – nieco się kurczy. Gdy rozpoczyna się sezon grzewczy, w domu spada wilgotność, a co za tym idzie – deszczułki wysychają i zmieniają swój kształt, co powoduje powstawanie szczelin między deskami. Latem sytuacja powinna wrócić do normy, jeśli jednak ubytki będą widoczne, warto wiedzieć, czym wypełnić szczeliny w drewnianej podłodze.

Możesz użyć do tego specjalnego kitu o konsystencji elastycznej pasty. Dzięki niemu bez problemu uda Ci się naprawić drobne uszkodzenia w podłodze, by posadzka była odpowiednio zabezpieczona np. przed wilgocią przedostającą się pod jej strukturę. W przypadku podłóg szczególnie wrażliwych na wahania wilgotności (np. bambus) w okresie jesienno-zimowym zaleca się stosowanie elektronicznych nawilżaczy, które utrzymują parametry powietrza na poziomie 45% lub 60%, co zapobiega rozsychaniu się po posadzki.

Zalany parkiet – co robić w takiej sytuacji?

Zalanie domu to bardzo poważna usterka, którą należy szybko naprawić. W sezonie grzewczym, kiedy grzejniki są pełne wody, nietrudno o tego typu zdarzenie. Wystarczy mała nieszczelność i nieszczęście gotowe! Niestety największy problem mają właściciele drewnianych posadzek. Zalany parkiet należy dokładnie wytrzeć i osuszyć, a następnie dokładnie wywietrzyć pomieszczenie. Czasami może to nie wystarczyć i potrzebny jest profesjonalny osuszać kondensacyjny.

Aby przyspieszyć proces schnięcia, można wyjąć kilka desek, by powietrze mogło dostać się pod warstwę podłogi. Warto pamiętać, że do naprawy można przystąpić dopiero wtedy, gdy wilgotność na higrometrze pokaże 9%. Przygotuj się na to, że wybrzuszony parkiet może wymagać gruntownej renowacji, polegającej na wymianie desek, wycyklinowaniu ich, wypełnieniu ewentualnych szczelin, ponownym zeszlifowaniu całej powierzchni i polakierowaniu podłogi.